Tutoring drogą do doskonałości akademickiej

Wpis poświęcony książce zatytułowanej Tutoring drogą do doskonałości akademickiej. Percepcja i implementacja personalizacji kształcenia w polskim szkolnictwie wyższym w latach 2014 – 2019, autorstwa Agnieszki Dziedziczak-Foltyn, Beaty Karpińskiej-Musiał i Adrianny Sarnat-Ciastko rozpocznę od przytoczenia definicji tutoringu, którą przyjmują wymienione wyżej Panie, publikując na końcu omawianej monografii „Wykaz terminów związanych z tutoringiem”. Według nich tutoring to:

„forma kształcenia oparta na filozofii i metodach edukacji spersonalizowanej, najczęściej występująca w dwóch odmianach, często jednak przenikających się: tutoringu naukowego (opartego na pracy intelektualnej, poszukiwaniu wiedzy i doskonaleniu umiejętności naukowych) i tutoringu rozwojowego (ukierunkowanego na rozwój zainteresowań, potencjału osobistego); zwykle rozumiany jako kształcenie oparte na modelu dialogu mistrza z uczniem (jeden na jeden), chociaż istnieją formy kształcenia tutorskiego w małych grupach” (s. 188).

Stosownie do przyjętego znaczenia tutoringu tutorant to „podopieczny tutora (uczeń, student, doktorant)” (tamże), tutor natomiast to „nauczyciel edukacji spersonalizowanej, opiekun naukowy, autorytet, ekspert” (tamże).

Jak łatwo domyślić się na podstawie tytułu omawiana monografia jest swego rodzaju raportem badawczym, poświęconym pewnemu rodzajowi praktyki edukacyjnej oraz sposobowi myślenia o niej. Same Autorki piszą o niej tak: „Z różnych kontekstów dotychczasowej analizy zrodził się zamiar stworzenia kompleksowego, interdyscyplinarnego opracowania na temat procesów konceptualizowania oraz wdrażania tutoringu do polskiego systemu szkolnictwa wyższego obserwowanych w latach 2014-2019” (s. 13). Dodam od razu, że zamiar ten udało się Im z dobrym skutkiem zrealizować. Dociekliwy czytelnik więcej informacji o książce znajdzie na stronie wydawcy – krakowskiej Oficyny Wydawniczej IMPULS:

https://www.impulsoficyna.com.pl/pedagogika-ogolna/2088-1485-tutoring-droga-do-doskonalosci-akademickiej.html#/27-wersja_ksiazki-ksiazka_drukowana_papierowa

Dlaczego warto po nią sięgnąć? Wśród nasuwających się powodów wymienię kilka:

  • Autorki zajmują się formą kształcenia, która wykształciła się na dobre w XVIII wieku, w kolejnym się umocniła i rozwinęła, ma więc ona długą tradycję, co więcej ewoluowała wraz z instytucjami, w których była/jest realizowana (interesujący jest opisany w książce przykład Uniwersytetu w Oxfordzie i toczącej się tam dyskusji dotyczącej zasadności stosowania tego rozwiązania);
  • interesujące poznawczo jest przyjęte już na wstępie (za Markiem Kwiekiem) rozróżnienie na dwa poziomy: poziom przekonań (czyli co badani przedstawiciele środowiska akademickiego myślą o tutoringu), poziom realnych działań (na którym mowa jest o wdrażaniu tutoringu w uczelniach), rozróżnienie to jest w monografii konsekwentnie stosowane, szczególnie znajduje ono zastosowanie w rozdziale czwartym, gdzie mowa jest m.in. o obrazie tutoringu akademickiego w publicznym dyskursie edukacyjnym oraz o tym, jakie przekonania i realne działania służące implementacji tutoringu mają miejsce w uczelniach wyższych;
  • za cenne uznaję to, w jaki sposób Autorki przedstawiają konceptualizację tutoringu w pedagogice oraz socjologii edukacji, pokazują, jaką rolę pełni edukacja spersonalizowana w transformacji uniwersytetów (zwłaszcza w obliczu masowości kształcenia, z jakim w ostatnich dziesięcioleciach mamy do czynienia) oraz prezentują tutoring jako hybrydową odmianę dydaktyki akademickiej (na marginesie pozwolę sobie zauważyć, że popularny obecnie termin „hybrydowy” i jego możliwe odmiany wart jest namysłu, więcej: krytycznego oglądu, popularność tego określenia wskazuje na potrzebę przyglądania się jego znaczeniu ze szczególną ostrożnością);
  • dla każdego zainteresowanego tutoringiem (bez)cenna jest zgromadzona w bibliografii literatura poświęcona tej formie kształcenia (obejmuje ona strony od 167 do 186), warte docenienia są także kompetencje Autorek w tym zakresie – na końcu książki zamieszczone zostały ich biogramy, dzięki czemu dowiadujemy się o dorobku naukowym oraz praktycznym doświadczeniu każdej z nich.

Za warte podkreślenia uznaję to, że Autorki Tutoringu… dostrzegają niebezpieczeństwo instrumentalizacji tej formy kształcenia, a jednocześnie zwracają uwagę na jego kosztochłonnosć, przestrzegając przed prostym przenoszeniem sposobów myślenia i proponowanych rozwiązań z uczelni brytyjskich do polskiego szkolnictwa wyższego. Przestrzegają też przed niebezpieczeństwem instytucjonalizacji tutoringu w rozumieniu administracyjno-funkcjonalnym. Piszą o tym niebezpieczeństwie następująco:

„Zgadzając się z Jerzym Axerem, należy podkreślić, że taka instytucjonalizacja wręcz szkodziłaby samej istocie edukacji tutorialowej, która z założenia jest maksymalnie spersonalizowana, mocno dywergencyjna w kontekście efektów kształcenia, trudna do zmierzenia znanymi dotąd kryteriami oceny poza osobistymi doświadczeniami rozwoju kompetencji oraz tożsamości akademickiej tutoranta/tutorantki i tutora/tutorki” (s. 159).

Warto też dostrzec w omawianej tu książce stanowiące przedmiot zainteresowań Autorek coaching i mentoring, które przestawione zostały jako rozwiązania pomocne w personalizowaniu kształcenia. Z perspektywy analitycznej, która jest bliska każdemu badaczowi, za wartościowe uznać można przedstawienie podstawowych różnic pomiędzy tutoringiem, coachingiem i mentoringiem w kształceniu studentów. W obrazującej je tabeli wyróżnionych zostało osiem różnic, wspomnę tu o dwóch z nich:

  • stosując kryterium „rodzaj rozwoju” okazuje się, że tutoring skoncentowany jest na rozwoju intelektualnym, coaching na rozwoju osobistym, a mentoring na rozwoju zawodowym;
  • z kolei kryterium „kluczowe zachowania edukatora” prowadzi do konkluzji, że w tutoringu chodzi o inspirowanie do poznawania, w coachingu o wskazywanie wielu możliwości, a w mentoringu o wzmacnianie w dążeniu do samodzielności.

Nie sposób w jednym wpisie wymienić wszystkie walory książki, o której traktuje ten post. Na zakończenie wspomnę o znaczeniu, jakie przypisywane jest edukacji spersonalizowanej, to w niej bowiem ma zastosowanie analizowana w książce forma kształcenia. Spersonalizowane uczenie się jest tu ujmowane poprzez „diagnozę atutów i słabości studentów, budowanie ich kompetencji i pewności, angażowanie ich w wybór programu nauczania, co wymaga (…) profesjonalnego przygotowania nauczycieli oraz szeroko rozumianego wsparcia organizacyjnego i społecznego” (s. 101). Jeżeli Czytelnik tego wpisu jest zainteresowany poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie o sposoby realizacji takiego właśnie rozwiązania w polskim szkolnictwie wyższym (w latach 2014-2019) to zachęcam do lektury omawianej książki.

Zachęcam także do zainteresowania się tą formą kształcenia, zarówno ze względu na jej długą obecność w praktyce edukacyjnej (nie tylko na poziomie szkolnictwa wyższego), walory, jakie ona posiada oraz możliwości, które stwarza. Malejąca od pewnego czasu liczba studentów jest okazją do tego, żeby o tutoringu nie tylko mówić, ale również go praktykować.

Jedna myśl na temat “Tutoring drogą do doskonałości akademickiej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s